Zoeva – Paletka Smoky, czyli do zakochania jeden krok!

Naczytałam się opinii, naoglądałam się filmików, postanowiłam sama spróbować i jest! Nadszedł ten dzień, kiedy piękno zagościło w moich niespokojnych dłoniach 🙂 W ekspresowym tempie dotarła do mnie paletka marki Zoeva o prostej nazwie Smoky. Nazwa paletki nie jest jednak do końca zgodna z prawdą, gdyż za jej pomocą, można wykonać wiele makijaży nie będących przydymionym smoku eyes. Urzekło mnie opakowanie z solidnej tekturki, które zamyka się na magnes. Kolory są niesamowicie napigmentowane – dla porównania: najjaśniejszy cień o nazwie „relive the moon” aplikuje się z niespotykaną łatwością, posiadam cienie o zbliżonym kolorze do tego, z takich marek jak MAC, Inglot czy Kryolan i jeszcze żadnym z nich nie wykonywało mi się tak dobrze makijażu jak tym z mojej nowej paletki. Tylko 2 z 10 odcieni są perłowo-satynowe, co moim zdaniem jest wystarczające, ponieważ uwielbiam matowe cienie. Kolory są tak dopasowane, że można je mieszać na wszelkie sposoby i zawsze stworzymy inny makijaż.

Myślę, że jest to paletka przeznaczona nie tylko dla ludzi, którzy zajmują się makijażem zawodowo, ale także dla tych, którzy dopiero zaczynają tę przygodę. Zawiera ona wszystkie podstawowe kolory np. czarny, którym możemy ładnie podkreślić linię rzęs, kremowy/szampański, którym świetnie rozświetlimy łuk brwiowy i wewnętrzny kącik oka, fiolet i brąz, które pomogą nam otworzyć oko przy klasycznym makijażu typu „banan”, błyszczący złoty, który nienachalnie i z klasą rozświetli nasz makijaż i jednym ruchem pędzla zamieni go w wieczorowy.

Wiem, że 85 zł to wcale nie jest mało, ale uważam, że za taką jakość, warto je wydać. Jeśli nie widzicie się w tych kolorach, to Zoeva oferuje jeszcze parę innych zestawień. Paletkę kupiłam w sklepie internetowym www.mintishop.pl i jak już wcześniej wspominałam – dotarła do mnie z dnia na dzień, bardzo solidnie zapakowana, co mnie niezmiernie ucieszyło. Dzisiaj wypróbowałam cienie na Marzenie i makijaż wieczorowy wyszedł bardzo dobrze, wczoraj próbowałam na sobie – udało mi się osiągnąć dzienny i świeży wygląd, także jeśli szukacie czegoś uniwersalnego, to z czystym sumieniem polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *