„Śniłam też, że mam nogi jak miód…”

Dzisiaj chciałabym się na chwilę zatrzymać, tak jak świat się na chwilę zatrzymał chyba dla nas wszystkich. Nie pamiętam kiedy miałam tyle czasu dla siebie, tyle czasu na sen, zachłannie nadrabiam każdy nieprzespany weekend, kiedy to budziłam się, żeby spotkać się z Wami. Przez pierwszy tydzień nawet się ucieszyłam z tych konsekwencji wirusa, ale dziś już nie wiem co ze sobą zrobić. Czuję jakąś makijażową pustkę. I powiem Wam czemu kocham to robić i czemu dalej jestem w tej branży. Każde spotkanie z Wami to nowa historia, nowe doświadczenie, kolejna poznana osoba. Muszę przyznać, że przez malowanie, mam ogrom nowych znajomych. Niesamowite opowieści od Was usłyszałam. Spotkałam na swojej zawodowej drodze wiele kobiet, które dały mi siłę i jak życiowo jestem aspołeczna, tak kocham te nasze spotkania. Już nie mogę się doczekać, kiedy będę musiała wstać o świcie z ultra ciepłego łóżka, żeby zdążyć na makijaż. Wiem też, że jak już wstanę, to zacznie się kolejny dobry dzień z kobietami, które są piękne, ale mają kompleksy. Każda ma! Bez wyjątku! Nawet jeśli wydaje mi się, że ktoś jest taki idealny, to ten ktoś opowiada mi, że coś mu się w sobie nie podoba… Ale, takie są baby i to jest piękne. Jesteśmy niepowtarzalne, silne, czasem kruche, wrażliwe, ale umiemy też być niewzruszone. Różne rzeczy nas cieszą, różne martwią. Niektóre mają do ślubu sukienki bezy, a niektóre tak skromne, że nie widać, że to ślubne. Lubicie intensywne makijaże albo takie, których prawie nie widać. Uwielbiacie fiolety i ich nie znosicie. Kochacie złoto, błyskotki, biżuterię, a z drugiej strony totalny minimalizm. Skala inności jest tak ogromna, że chyba nigdy mnie to nie przestanie zaskakiwać, ale jedno jest pewne, każda ma w sobie coś wyjątkowego, co w ekstremalnych sytuacjach sprawia, że stajemy się czarodziejkami z księżyca i Elzą i mamy tę moc!

No cóż, przesłanie jest jedno, przetrwamy ten dziwny czas pustych miast i zarazy, może będziemy jeszcze silniejsze?

Modelka: Małgorzata Sajan; Zdjęcie: Wojciech Bednarczuk
Modelka: Małgorzata Sajan; Zdjęcie: Anna Latacz

 

Słówko na dziś:

Wisława Szymborska, Portret kobiecy

Musi być do wyboru,
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *